Niewiarygodna niewiarygodność

Categories Znowu Dobroniak

Polska przestała być państwem – tu trzeba się zgodzić z tymi od „teoretycznego państwa”. Polska to obecnie stan umysłu. Zastanawiam się jedynie w jakim stanie psychicznym jest ten umysł…

Ja się generalnie nie dziwię. W Polsce powstała taka psychoza jak za czasów PRL-u. Wtedy straszyła „czarna wołga”, teraz straszy „czarny muzułmanin”. Wszystko co złe i najgorsze spowodowane jest emigrantami, uchodźcami etc.

Nie wiem, czy to taka nasza narodowa cecha, że za wszystko co złe obarczamy innych, a nie potrafimy spojrzeć na siebie. Za klęskę wrześniową obarczamy Anglików i Francuzów, że nie pośpieszyli z pomocą. Mało kto się zastanawia ile w tej klęsce było naszej winy? Gdzie byli nasi główni dowódcy i czy dobrze przygotowali kraj do wojny? Winni są nasi sprzymierzeńcy.

Po drugiej wojnie światowej winne były mocarstwa, które dogadały się ponad naszymi głowami, a nie my, Polacy, że nie potrafiliśmy mówić jednym głosem. Wszak „andersowców” było tyle samo co „polskich komunistów”. I to Polak, i to Polak. Różnice poglądów jednak szerokie jak Tamiza u ujścia do Morza Północnego. Sami sobie zgotowaliśmy ten los.

Ale, ale. Nie o tym, nie o tym.

Polska choć rzadko widzi u siebie uchodźców, boi się ich jak ognia i obwinia ich o wszelkie zło i obawy o zamachy. Polacy boją się muzułmanów i islamistów, a w kraju nad Wisłą na wszystkich trzech aresztowanych zamachowców, wszyscy byli białymi Polakami i chrześcijanami – jeśli patrzeć po kluczu kulturowym. Jedynymi „zamachowcami”, którzy rozjeżdżają bezbronnych ludzi to pijani kierowcy, też nasi rodacy (tudzież młodzież jeżdżąca bez uprawnień samochodami rodziców).

Jednak to inni są dla naszego zagrożeniem. Trochę mi tu nie pasuje to wszystko do kupy. Bo nie chcemy przyjmować uchodźców z Syrii, bo to islamiści. Ale jakoś nie przypominam sobie, żeby na dni młodzieży do Krakowa przyjechali muzułmanie z Aleppo. Za to z tego zniszczonego wojną miasta przybyła spora grupa katolików. Jakoś to umknęło uwadze naszym rodakom w Polsce? Jakoś nie pasuje mi tutaj do kupy również to, że nie chcemy przyjmować nikogo z odmiennym kolorem skóry bo terrorysta, ale nie przeszkadza nam to, że polscy misjonarze jeżdżą do Afryki do katolickich parafii. Czyli jednak nie tylko muzułmanie tam mieszkają. Czy mi się wydaje tylko?

Jakoś też nikt nie bierze pod uwagę tego, że we wszystkich zamachach terrorystycznych giną nie tylko chrześcijanie, ale też ludzie innych wyznań, w tym ci, którzy wierzą w Allaha.

Dlatego mi to wszystko się nie trzyma kupy. Musiałbym mieć rozdwojenie jaźni albo intelekt wielkości orzeszka, gdyby mi się to trzymało.

Nawet nie chce mi się pisać specjalnie o kolejnej podróży Międlara do UK w szemranym towarzystwie. Po co on tu się pchał? Nie mam pojęcia. Natomiast mam pojęcie dlaczego nie został wpuszczony. Po co Brytyjczykom jeszcze jeden wrzód na tyłku? Jakby nie mieli swoich problemów to jeszcze przyjmą jeden.

„No chyba nie wydaje mnie się”. Nagle przecież „misjonarz i zbawiciel” Jacek Międlar wyjdzie na mównicę z Pismem Świętym w jakimś angielskim mieście i wszyscy pójdą za nim jak za prorokiem. Takie proste recepty to mają tutaj wszyscy z Hyde Park Corner bez mądrości Międlara, który najdalej za granicą był chyba tylko we Wrocławiu.

W ogóle ten patos, że tylko Bóg go może sądzić, to też jest niezły. Stawianie się po prawicy Boga Ojca niczym sam Jezus, to raczej śmierdzi świętokradztwem. Jednak to już problem polskiego kleru, który sam sobie takiego kogoś na swojej piersi wyhodował.

My, Polacy, raczej powinniśmy trzymać się kupy, a nie zwalać wszystkie nasze niepowodzenia na innych. Podobno kupy nikt nie ruszy.

 

Cooltura nr 693
Cooltura nr 693