Lena Najdecka – „Rozgrywka”

Categories Czytam Słucham Oglądam

Trzecia część trylogii o rodzinie Wencli i jak poprzednie części trzymająca w napięciu. To dobre połączenie lekkiej romantycznej dramy i trzymającego w napięciu thrillera. Trochę mi zeszło dokończenie powieści jednak wynikał o to raczej z nakładu pracy i innych „pilniejszych” lektur.

Kiedy znalazłem czas na „Rozgrywkę” poszło jak z płatka i oczywiście się nie zawiodłem. Niestety treść książki przypomina to, co od czasu do czasu spotykamy w życiu politycznym współczesnej Polski. Przez to czasem ma się wrażenie, że czyta się literaturę faktu a nie fikcję literacką. Chociaż z tą fikcją to bym podchodził ostrożnie, bo nie za bardzo nie wiadomo kiedy autorka korzysta ze swojej wyobraźni, a kiedy korzysta ze wspomnień i doświadczeń.

W opisach ostatniej części trylogii (wcześniej ukazały się „Wspólnik” oraz „Układ”) spotkać można słowa o thrillerze politycznym i rzeczywiście takim ta część bez wątpienia jest. To wszystko dzieje się w scenerii burzliwych miłości, korporacyjnego wyścigu szczurów i relacji z tym związanych, życia ponad stan i braku zrozumienia pomiędzy „panem w garniturze od Armaniego” a „laską z dredami”. I może „Rozgrywka” to nie jest rodzimy „House of Cards” czy inny „Designated Survivor” ale wcale do tego ta powieść nie aspiruję, chociaż zapewniam, że emocje nie mniejsze.

Całość „Rodziny Wenclów” to miła i inteligentnie napisana fabuła, gotowa na realizację dobrego filmu fabularnego, jeśli nie mini serialu, który z powodzeniem mógłby trafić na dobre platformy filmowe jak HBO czy Netflix.

Polecam.